MILÓWKA wiosną 2015
Milówka | wrzesień 2014
Na sam koniec wakacji - Milówka.
Odpoczynek, a przede wszystkim obejrzana do końca "Gra o Tron",
czyli zbieranie sił przed pierwszym rokiem studiów.
W trzech pierwszych kadrach próbowałam zamknąć spokój, jaki tu panuje, szum listków i odgłosy natury słyszalne z werandy. Zapach myszy i wilgotnych kart do kanasty, deszczu i jesiennych kwiatów.
Dwa zdjęcia z wycieczki na Halę Boraczą, schowany pod korzeniami piękny muchomor i jabłkowy sad a nad nim ciężka mgła po deszczu.
pierwsza zima w katowicach. za oknem bajkowo, wewnątrz spokojnie i miło, miękkie światło otula pokój.
wiele takich przedpołudniowych chwil z kawą, atlasem i chorym kotkiem na kolanach.
naszą małą pingwinką.
Frela, czyli po śląsku dziewczyna.
widać na nosku ziejącą dziurę bez futerka.
szybka kawka w Lokalu na Koszutce.
brioszki i bułeczki z czekoladą, które nasi sąsiedzi sami 'kręcą' w swojej uroczej piekarni
uchwycone bezczelnie od strony lady
sesja, tak.
domowy spokój, chwila przerwy od nauki. i zdjęcie łódki zrobione w Chorwacji.
mrok zapada nad akademikiem. a może to ranek się budzi? nie wiem sama...
czarno-biała opowieść o zimowym spacerze, albo dwóch.
dwa lata temu nie przypuszczałam, że będziemy mieszkać tak blisko parku. i zjazdu na Mikołowską.
mały strumyk a w nim śniegowa kropka.
i znów trzeba ściągnąć rękawiczki aby uwiecznić to dziwo na kliszy.
obiecałam sobie ten kadr. ale lepiej będzie mu w lecie i w kolorze.
opowiem wiec o tym miejscu innym razem.
hatifnaty
cały czas w górę, ulicą Kościuszki nadal rozkopaną, idziemy do Parku, również Kościuszki.
Zima
Subskrybuj:
Posty (Atom)






















































